Przejdź do treści

Blog RPM-MOTO

Dlaczego dwa oleje 10W-40 to nie to samo?
Oleje motocyklowe

Dlaczego dwa oleje 10W-40 to nie to samo?

Łukasz Szymczak

O producentach, trzymaniu się jednej marki i prawdziwych interwałach wymiany oleju w motocyklu. W świecie motocykli są tematy, które wracają jak bumerang. Opony. Ciśnienie. I olej. Zawsze olej. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się proste. Masz w instrukcji: 10W-40, JASO MA2. Idziesz do sklepu, bierzesz butelkę z tymi oznaczeniami i sprawa zamknięta. Tyle że po kilku sezonach zaczynasz słyszeć od innych motocyklistów rzeczy w stylu: „Po zmianie oleju skrzynia chodzi ciszej” albo „Na tym oleju sprzęgło łapie inaczej”. I wtedy pojawia się pytanie, które brzmi banalnie, ale wcale takie nie jest: skoro parametry są te same, to skąd te różnice? Odpowiedź jest prosta i niewygodna jednocześnie. Olej to nie jest produkt złożony wyłącznie z cyferek na etykiecie. To chemia. A chemia rzadko bywa identyczna. Każdy olej silnikowy składa się z bazy olejowej i pakietu dodatków. I to właśnie tu kryje się cała historia. Baza to fundament – odpowiada za odporność na temperaturę, tempo starzenia się oleju i to, jak stabilnie utrzymuje on swoją lepkość. Dwa oleje o tej samej klasie lepkości mogą mieć zupełnie różną trwałość w realnym świecie. Jeden po kilku tysiącach kilometrów dalej będzie trzymał parametry, drugi zacznie je wyraźnie tracić. Druga część układanki to dodatki. Detergenty, które utrzymują silnik w czystości. Substancje wiążące zanieczyszczenia. Dodatki przeciwzużyciowe, stabilizatory lepkości, środki zapobiegające pienieniu. Ich skład i proporcje są tajemnicą producenta. I to one decydują o tym, jak pracuje skrzynia biegów, jak zachowuje się mokre sprzęgło i jak szybko olej „starzeje się” w Twoim motocyklu. Normy typu JASO MA2 mówią jedno: olej spełnia określone wymagania. Nie mówią jednak, jak długo będzie je spełniał w silniku, który codziennie dostaje wysokie obroty, zmiany biegów pod obciążeniem i jazdę w upale. Dlatego motocykle potrafią „czuć” zmianę oleju. W samochodzie różnice często są subtelne. W motocyklu olej ma znacznie cięższe życie. Smaruje silnik, pracuje w skrzyni biegów i współpracuje z mokrym sprzęgłem. Koła zębate w skrzyni dosłownie ścinają cząsteczki oleju, obniżając jego realną lepkość w trakcie eksploatacji. Jakość bazy i dodatków decyduje o tym, jak długo olej wytrzyma w takich warunkach. Stąd naturalnie pojawia się kolejne pytanie: czy warto trzymać się jednej marki oleju? Z technicznego punktu widzenia – w większości przypadków tak. Nie chodzi o wiarę w logo na opakowaniu, tylko o spójność chemii. Każdy producent stosuje własne pakiety dodatków. Częste mieszanie różnych olejów oznacza mieszanie różnych koncepcji chemicznych. Silnik oczywiście tego nie „wybuchnie”, ale przewidywalność spada. Trudniej ocenić, jak olej zachowuje się w czasie, jak starzeje się w Twoim stylu jazdy i jak reaguje skrzynia czy sprzęgło. Trzymanie się jednej sprawdzonej marki daje powtarzalność. A w mechanice powtarzalność to komfort i kontrola. I wreszcie temat, który budzi równie dużo emocji: jak często zmieniać olej. Najgorsza możliwa odpowiedź brzmi: „zgodnie z instrukcją”. Nie dlatego, że instrukcja się myli, tylko dlatego, że zakłada warunki bliskie idealnym. Równomierną jazdę, rozgrzany silnik, brak ciągłych zimnych startów i jazdy w korkach. Rzeczywistość motocyklisty wygląda inaczej. Krótkie trasy, częste odpalanie na zimno, miasto, wysokie obroty, dynamiczna jazda. W motocyklu olej starzeje się szybciej niż w aucie, bo pracuje w wyższych temperaturach i jest dodatkowo katowany w skrzyni biegów. Dlatego rozsądna praktyka jest prostsza niż skomplikowane wyliczenia. W normalnej jeździe drogowej olej wymienia się raczej częściej niż rzadziej – zwykle co pięć, sześć tysięcy kilometrów albo raz w sezonie. W jeździe sportowej i torowej przebieg przestaje być kluczowy. Liczy się czas i obciążenie. Kilka intensywnych trackdayów potrafi zużyć olej bardziej niż tysiące spokojnych kilometrów. Olej nie umiera nagle. Nie daje dramatycznego sygnału ostrzegawczego. On po prostu stopniowo traci swoje właściwości – lepkość, zdolność smarowania, odporność na temperaturę. A silnik cierpliwie to znosi… do momentu, kiedy przestaje. W praktyce wielu motocyklistów dochodzi do momentu, w którym przestaje szukać „najtańszego 10W-40”, a zaczyna szukać oleju, który sprawdza się w realnej jeździe. Dlatego na stronie RPM-MOTO stawiamy na oleje od producentów, którzy są obecni w motorsporcie, mają stabilną jakość i sprawdzone pakiety dodatków przeznaczone do pracy w silnikach z mokrym sprzęgłem i skrzynią biegów. To nie jest kwestia mody, tylko powtarzalności i przewidywalności działania w trudnych warunkach. Jeśli nie chcesz zgadywać i testować na własnym silniku, listę rekomendowanych olejów do motocykli drogowych, sportowych i torowych znajdziesz tutaj: [OLEJE MOTOCYKLOWE RPM-MOTO]. Nie ma jednego najlepszego oleju dla wszystkich motocykli i wszystkich stylów jazdy. Są tylko oleje lepiej lub gorzej dopasowane do tego, jak używasz swojego motocykla. Producent ma znaczenie. Trzymanie się jednej marki ma sens. A częstsza wymiana to najtańsze ubezpieczenie silnika i skrzyni biegów. Bo olej nie daje mocy. Ale bardzo często decyduje o tym, jak długo ta moc będzie dostępna.    

Przeczytaj więcej

Blog RPM-MOTO

Darmowa dostawa Już od 100 zł
Darmowe zwroty W Paczkomacie InPost
Ochrona kupujących Do 10.000 zł
Weź na Raty 0% W 100% online